Ukąszenie przez kleszcza zwykle kończy się jedynie niewielkim podrażnieniem skóry, ale w części przypadków może prowadzić do rozwoju boreliozy – choroby, która może mieć poważne powikłania. Dowiedz się, w jakich sytuacjach warto wykonać badania na boreliozę i jakie testy laboratoryjne wykonać, by uzyskać wiarygodny wynik.
Borelioza jest zakaźną chorobą obejmującą wiele narządów, wywoływaną przez krętki Borrelia burgdorferi, które dostają się do organizmu człowieka podczas ukąszenia przez zakażonego kleszcza.
Nieleczona lub niewłaściwie leczona borelioza może prowadzić min. do:
Dlatego tak ważne jest nie tylko uważne obserwowanie objawów, lecz także świadome podejście do diagnostyki: wykonanie badań na boreliozę we właściwym momencie, dobranie odpowiednich testów i prawidłowa interpretacja wyników.
Badania serologiczne powinno wykonywać się wtedy, gdy występują typowe objawy boreliozy, np.:
Istotny jest również właściwy moment pobrania krwi: w boreliozie tzw. okno serologiczne trwa przeciętnie około 4 tygodni, dlatego przeprowadzenie badań wcześniej niż po 3–4 tygodniach od ukąszenia przez kleszcza może nie wykryć zakażenia.

I etap diagnostyki boreliozy obejmuje obejmuje dwa testy przesiewowe – oznaczenie przeciwciał klasy IgM i IgG metodą CLIA:
Test CLIA jest bardzo czuły, czyli dobrze wykrywa osoby, które miały kontakt z patogenem – dlatego stosuje się go jako pierwsze, przesiewowe badanie.
Jednocześnie może jednak zareagować także na przeciwciała powstałe przy innych infekcjach, co zwiększa ryzyko fałszywie dodatniego wyniku.
Z tego powodu każdy dodatni albo niejednoznaczny wynik CLIA trzeba zawsze potwierdzić dokładniejszym testem Micro blot.
Test Micro Blot stosuje się jako drugi etap diagnostyki boreliozy, ponieważ cechuje się większą swoistością niż testy przesiewowe. Jego wykonanie pozwala zweryfikować, czy przeciwciała wykryte we wcześniejszych badaniach są rzeczywiście skierowane przeciwko bakteriom Borrelia.
W tym badaniu nie ocenia się stężenia przeciwciał, lecz obserwuje obecność lub brak charakterystycznych „prążków” odpowiadających poszczególnym antygenom, co pozwala odróżnić rzeczywistą infekcję od reakcji krzyżowych.
Dwustopniowe badanie (najpierw CLIA, potem Micro blot) łączy wysoką czułość testu przesiewowego z dużą swoistością badania potwierdzającego.
Wykonanie tylko jednego z tych badań nie daje pełnego obrazu i może skutkować zarówno nadrozpoznawalnością boreliozy, jak i przeoczeniem rzeczywistych zakażeń.
Przyjmuje się, że wynik można uznać za jednoznacznie dodatni dopiero wtedy, gdy:

Fałszywie ujemny rezultat pojawia się najczęściej wtedy, gdy badanie wykonano zbyt wcześnie – w okresie tzw. okna serologicznego, zanim układ odpornościowy zdążył wytworzyć ilość przeciwciał możliwą do wykrycia.
Ryzyko dotyczy zarówno testu CLIA, jak i Micro blot, choć mechanizm błędu jest inny w każdym z nich.
Fałszywie dodatni wynik CLIA może wynikać m.in. z:
Przeciwciała klasy IgM są najbardziej podatne na wpływ tych czynników – izolowane dodatnie IgM, zwłaszcza bez typowego obrazu klinicznego i bez narastania IgG, często uznaje się za wynik fałszywie dodatni. Interpretacja wymaga uwzględnienia czasu od ukąszenia, objawów klinicznych oraz wyników obu etapów diagnostyki.
Micro blot, mimo większej swoistości, również wymaga ostrożnej interpretacji:
Właściwie dobrane, wykonane we właściwym czasie badania są solidną podstawą do bezpiecznego leczenia i pozwalają uniknąć zarówno niepotrzebnej terapii, jak i przewlekłych powikłań nierozpoznanej boreliozy.
Jednocześnie warto pamiętać, że żaden wynik laboratoryjny nie zastępuje oceny obrazu klinicznego – dlatego wyniki zawsze należy skonsultować z lekarzem.