Od 20 lat badamy Twoją krew.
Cholesterol całkowity pokazuje łączny poziom cholesterolu we krwi – niezależnie od tego, czy pochodzi z jedzenia, czy jest produkowany przez sam organizm (głównie w wątrobie). Wynik uwzględnia wszystkie jego frakcje, w tym popularnie znane LDL i HDL. Badanie stanowi punkt wyjścia do oceny gospodarki lipidowej oraz ryzyka sercowo-naczyniowego.
Standardowy czas oczekiwania na wynik badania wynosi 1 dzień. Podany czas oczekiwania jest liczony od następnego dnia roboczego po pobraniu.
Do badania nie musisz być na czczo, chyba że wymagają tego inne wykonywane oznaczenia lub zalecenia lekarza.
Dzień wcześniej zrezygnuj z intensywnego treningu i postaraj się ograniczyć stres.
Pobranie najlepiej wykonać rano – dzięki temu wynik będzie najbardziej miarodajny.
Cholesterol to lipid (tłuszcz) z grupy steroidów. Obecny jest w każdej komórce organizmu i niezbędny do życia. Cholesterol pochodzi z dwóch źródeł: częściowo dostarczamy go z dietą, a częściowo jest wytwarzany w wątrobie z innych tłuszczów.
Na wynik cholesterolu całkowitego składają się dwie główne frakcje: HDL, nazywany potocznie „dobrym cholesterolem” oraz nie-HDL, w którego skład wchodzą m.in.: LDL, VLDL, chylomikrony. Różnią się one gęstością i budową lipoprotein, czyli cząsteczek transportujących tłuszcze we krwi. To właśnie przewaga LDL i jego nadmiar zwiększa ryzyko miażdżycy.
Cholesterol buduje błony komórkowe, stanowi materiał do syntezy hormonów, kwasów żółciowych i witaminy D. Z cholesterolu organizm syntetyzuje wszystkie hormony steroidowe, takie jak kortyzol, aldosteron oraz hormony płciowe (estrogeny, progesteron, testosteron). To one odpowiadają m.in. za utrzymanie równowagi wodno-elektrolitowej, regulację metabolizmu, a także za płodność i prawidłowy przebieg ciąży.
Kłopot pojawia się dopiero wtedy, gdy jego równowaga zostaje zaburzona. To nie sama obecność cholesterolu jest problemem, lecz jego nadmiar i nieprawidłowe proporcje frakcji, które zwiększają ryzyko miażdżycy oraz chorób sercowo-naczyniowych.
Badanie cholesterolu całkowitego warto wykonywać profilaktycznie u osób dorosłych (szczególnie narażone są osoby z obciążonym wywiadem rodzinnym w kierunku chorób sercowo-naczyniowych – wtedy badanie warto wykonywać co najmniej raz w roku).
Szczególnie uważne powinny być osoby z tzw. grup ryzyka. Do większego prawdopodobieństwa rozwoju chorób sercowo-naczyniowych i zaburzeń lipidowych przyczyniają się:
Badanie polega na pobraniu próbki krwi żylnej ze zgięcia łokciowego pacjenta.
Pobrany materiał jest następnie przekazywany do laboratorium medycznego, gdzie diagności dokonują analiz.
Zakresy wartości referencyjnych mogą się nieznacznie różnić w zależności od laboratorium, dlatego poziom najlepiej odczytywać w odniesieniu do norm podanych na wyniku.
Ostateczną ocenę zawsze powinien przeprowadzić lekarz – poziom cholesterolu całkowitego interpretuje się bowiem nie w oderwaniu, ale w kontekście pełnego obrazu ryzyka sercowo-naczyniowego danej osoby.
Wyodrębnia się dwa rodzaje hipercholesterolemii: pierwotną i wtórną.
Hipercholesterolemia pierwotna (uwarunkowana genetycznie) przyjmuje następujące formy:
Przyczyny wtórne to m.in.:
Hipercholesterolemia przez długi czas może nie dawać żadnych subiektywnych objawów. Często jest tak, że wyraźne dolegliwości pojawiają się już na etapie powikłań miażdżycowych. Symptomy to:
Najpoważniejsze powikłania utrzymującego się przez długi czas wysokiego poziomu cholesterolu całkowitego to:
Cholesterol całkowity to dobry punkt startowy, ale sam w sobie daje ograniczoną informację. Wyobraź sobie dwie osoby z identycznym wynikiem cholesterolu całkowitego na poziomie 210 mg/dl. Jedna może mieć wysoki poziom cholesterolu HDL, czyli tego ochronnego, i niski LDL, co oznacza stosunkowo niskie ryzyko sercowo-naczyniowe. Druga może mieć odwrotne proporcje, czyli dominujący wysoki LDL przy niskim HDL, co jest znacznie bardziej niebezpieczne. Dlatego lekarze przy ocenie ryzyka serca niemal zawsze zlecają pełny lipidogram, który obejmuje cholesterol całkowity, LDL, HDL i trójglicerydy. Dopiero zestawienie tych wszystkich frakcji, uzupełnione o informacje o ciśnieniu, cukrze, historii rodzinnej i stylu życia, pozwala rzetelnie ocenić, na ile zagrożone jest serce danej osoby.
Dieta ma wpływ na poziom cholesterolu, ale jest to tylko część obrazu i nie zawsze ta dominująca. Organizm sam produkuje znacznie więcej cholesterolu niż dostarczamy go z jedzeniem, a ilość produkowanego cholesterolu jest w dużej mierze uwarunkowana genetycznie. Istnieje choroba zwana rodzinną hipercholesterolemią, w której organizm produkuje zbyt dużo cholesterolu niezależnie od diety, i osoby z tym schorzeniem mogą mieć bardzo wysokie wyniki mimo zdrowego odżywiania. Ponadto podwyższony cholesterol może być objawem innych chorób, takich jak niedoczynność tarczycy, cukrzyca czy choroby nerek. Zmiana diety i zwiększenie aktywności fizycznej mogą realnie obniżyć cholesterol o kilkanaście do kilkudziesięciu procent, jednak przy znacznie podwyższonych wartościach lub przy genetycznych predyspozycjach konieczne jest zazwyczaj leczenie farmakologiczne.
Tak, i jest to aspekt, o którym wiele kobiet nie wie. Estrogeny działają ochronnie na naczynia krwionośne i utrzymują korzystniejszy profil lipidowy, przez co kobiety w wieku rozrodczym mają zwykle niższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych niż mężczyźni w tym samym wieku. Jednak po menopauzie, gdy poziom estrogenów gwałtownie spada, ryzyko to szybko rośnie i wyrównuje się z ryzykiem mężczyzn, a nawet je przewyższa. Co więcej, po menopauzie często dochodzi do niekorzystnego przesunięcia frakcji cholesterolu, wzrostu LDL i trójglicerydów przy jednoczesnym spadku HDL. Dlatego kobiety po menopauzie powinny szczególnie regularnie kontrolować lipidogram i traktować to badanie jako ważny element profilaktyki, nawet jeśli przez całe życie miały prawidłowe wyniki.
Zbyt wysoki poziom cholesterolu całkowitego wskazuje na zaburzenia gospodarki lipidowej, które sprzyjają rozwojowi miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych. Ryzyko jest szczególnie wysokie, gdy rośnie poziom LDL i innych frakcji „aterogennych”, a jednocześnie obniża się stężenie HDL. Najczęściej jest to efekt niezdrowych nawyków. Może też sygnalizować choroby.
LDL („zły cholesterol”) można obniżyć przede wszystkim zdrowym stylem życia, a gdy to nie wystarcza lub ryzyko sercowo-naczyniowe jest wysokie – odpowiednio dobranymi lekami (np. statynami). Najskuteczniejszym pierwszym krokiem jest ograniczenie tłuszczów nasyconych i „trans” i zastąpienie ich tłuszczami roślinnymi. Regularna aktywność fizyczna, redukcja masy ciała, ograniczenie alkoholu i całkowite rzucenie palenia dodatkowo poprawiają profil lipidowy.